styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy, świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartość - patrz tekst na głównej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Kopczyńska musi odejść - teraz jej miesięczne dochody wynoszą ok. 15 tysięcy złotych!

2014-02-13 21:12

- Katastrofalna sytuacja szpitala dąbrowskiego i jego konfliktogenna dyrektorka

Dzisiaj, 13 lutego odbyło się wspólne posiedzenie Rady Społecznej Zespołu Opieki Zdrowotnej w Dąbrowie Tarnowskiej i Zarządu Stowarzyszenia Samorządów Powiatu Dąbrowskiego, którego przedmiotem była coraz trudniejsza sytuacja finansowa dąbrowskiego szpitala oraz narastające konflikty między obecną jego dyrektorką Teresą Kopczyńską i pracownikami (patrz list otwarty związków zawodowych, opublikowany przez nas wcześniej).

W spotkaniu uczestniczyła sama dyrektor szpitala Kopczyńska oraz przedstawiciele związków zawodowych. W centrum dyskusji stanęło zaplanowane przez Kopczyńską wydzielenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego ze struktury szpitala i przekształcenie go w spółkę, gdyż – jak oznajmiła Kopczyńska – przynosi on straty finansowe, podobnie jak dwa inne oddziały szpitala – ginekologiczno-położniczy (oraz noworodków) i chirurgii urazowo-ortopedycznej.

Monika Kwarciak - przedstawicielka pielęgniarek dąbrowskich


Można oczywiście już w tym miejscu spytać, dlaczego ofiarą tzw. „restrukturyzacji” a’la Kopczyńska paść ma ZOL, który zajmuje się bardzo poważnie chorymi pacjentami?

Większość pielęgniarek nie chce stracić obecnej umowy o pracę i przejść do tworzonej spółki na podstawie znacznie mniej korzystnego dla nich kontraktu. Kuriozalnym jest zaproponowane rozwiązanie, by na etatach w nowej spółce pozostały opiekunki. Tym samym pielęgniarki byłyby dyskryminowane. Co więcej, okazuje się, że tego typu przekształcenie ZOL-u przyniesie niezbyt duże oszczędności i to głównie kosztem redukcji zatrudnienia i świadczeń dla pielęgniarek, czytaj: obniżenia jakości opieki nad ciężko chorymi mieszkańcami Powiśla Dąbrowskiego.

Okazało się, że gminy dąbrowskie nie wykazują entuzjazmu w stosunku do propozycji, by to one łatały finansowe dziury szpitala, który jest instytucją powiatową, a więc nadzorowaną przez takich ludzi, jak starosta Kwiatkowski czy też jego zastępca Pantera.

Całe spotkanie nie prowadziło bynajmniej do znalezienia jakiegoś konkretnego rozwiązania finansowych problemów szpitala. Okazało się , iż obecna dyrektor Teresa Kopczyńska jest bezradna, a jedyną jej propozycją są redukcje zatrudnienia czy też zamrożenie wynagrodzeń, co oczywiście prowadzić musi do buntu pracowników.

Starosta Kwiatkowski wydawał się być przerażony sytuacją w szpitalu oraz brakiem nadziei na znalezienie jakiegoś racjonalnego rozwiązania.Próbował łagodzić zaogniona sytuację (zwłaszcza po opublikowaniu przez związki zawodowe otwartego listu, o którym była już mowa wcześniej).

Okazało się, że sprawa ordynatora Bołtucia wcale nie została załatwiona pomyślnie dla szpitala i pacjentów. Przypomnijmy, co napisały związki zawodowe w swym otwartym liście: „Wszystkimi wstrząsnęła wiadomość o złożeniu wypowiedzenia z pracy naszego długoletniego lekarza,a obecnie ordynatora Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Witolda Bołtucia.”Kopczyńska poinformowała, że wypowiedzenia co prawda nie przyjęła, ale Bołtuć stara się o pracę w innym szpitalu i teraz pełni jedynie obowiązki ordynatora – do czasu znalezienia następcy, który weźmie udział w konkursie (Bołtuć odmówił takiego udziału).

Ratownicy medyczni także krytykowali dyrektor Kopczyńską.


Zabawne było pytanie starosty Kwiatkowskiego, czy Kopczyńska zawarła z ordynatorem jakąś „ustną umowę” (sic!). Jej wypowiedzi jasno wskazywały, w jaki sposób traktuje podwładnych – np. „… osoby już zostały zredukowane do potrzeb łóżkowych”!

Zdrowy rozsądek zachowały przedstawicielki związków zawodowych pielęgniarek, które zwróciły słusznie uwagę na to, iż potrzebna restrukturyzacja szpitala powinna przebiegać całościowo, a nie wybiórczo, (dotycząc teraz tylko jednej komórki szpitala, tj. ZOL-u). Pielęgniarki żaliły się, że do dziś nikt nie odpisał na ich list w tej sprawie.

Zaskakujące stanowisko zajęło kierownictwo ZOL-u, które okazało się jeszcze bardziej bezwzględne niż Kopczyńska (padły np. słowa: „… jeśli ktoś nie chce przejść na kontrakty, to może odejść!”).

Krytycznie na temat dyrektor Kopczyńskiej wypowiedzieli się także obecni na spotkaniu ratownicy medyczni. Ich przedstawiciel ostrzegł, iż zaplanowana przez Kopczyńską redukcja składu załóg ratowniczych w karetkach z 3 do 2 osób może zagrażać skuteczności udzielanej pomocy. Kopczyńska w stylu późnego Gomułki lub wczesnego Gierka oznajmiła, że nie będzie redukcji, lecz jedynie „reorganizacja” (sic!).

Pielęgniarki zapowiedziały na końcu spotkania skierowanie pozwu do sądu przeciw dyrektor Kopczyńskiej, która nie uregulowała zaległości w stosunku do funduszu socjalnego pracowników i próbuje narzucić nowy regulamin pracy, niezgodny z prawem – zdaniem związków zawodowych.

Szczytem bezczelności ze strony Teresy Kopczyńskiej było przedstawienie – jej zdaniem – przyzwoitych wynagrodzeń pielęgniarek, które wynosić mają podobno (?)  średnio – w zależności od oddziału – 2.200 zł – 2.700 zł. Po zakończeniu spotkania Kopczyńska odmówiła dziennikarzowi naszej redakcji ujawnienia swoich zarobków miesięcznych.

Mimo to jesteśmy w stanie je podać. Łączne dochody roczne Kopczyńskiej – według jej oświadczenia sprzed roku – wyniosły ok. 177 tysięcy złotych – ok. 136 tysięcy złotych to wynagrodzenie dyrektora dąbrowskiego szpitala, a ok. 41 tysięcy złotych rocznie to emerytura (!) Kopczyńskiej, co oznacza, że dochody obecnej dyrektorki dąbrowskiego szpitala już rok temu wynosiły ok. 15 tysięcy złotych miesięcznie – ponad 11 tysięcy złotych to jej średnie miesięczne wynagrodzenie szpitalne i ok. 3,5 tysiąca złotych - miesięczna emerytura. W tym roku dochody Kopczyńskiej na pewno są jeszcze wyższe!

Można w tym miejscu spytać, dlaczego starosta Kwiatkowski i jego koledzy z Zarządu Powiatu Dąbrowskiego zdecydowali się na zatrudnienie na ważnym stanowisku dyrektora szpitala emerytki, która – jak pokazuje praktyka – nie potrafi wyprowadzić tej powiatowej instytucji na prostą?


Filmy



Wróć

Komentował erde21-02-201406:35

Są komentarze które w e-Kurierze nie przechodzą. Moje rzadko doznawały tej łaski. Dlatego teraz przestałem tam zaglądać. To ciekawe, że problem mają komentarze krytyczne wobec władzy. Natomiast każdy głupawy tekst przechodzi.

Komentował anonim24-02-201412:45

Trzeba by było przyglądnąć się pracy trzech pań na zol-u ( Pani kierownik,Pani doktor i Pani Nowak).Trochę się pogubiły i myślą,że już przejęły zol prywatnie.Zaczęły od czyszczenia personelu,który jakże im komplikuje zamierzone cele.Ludzie brońcie szpitala przed takimi osobami.

Komentował komentarz do anonim02-03-201422:39

Zgadzam się z tobą całkowicie.Mam jednak nadzieję, że jeśli starostwo rzeczywiście utworzy spółkę i przejmie ZOL pod swoje skrzydła, bardzo dokładnie rozważy ,komu powierzyć jego kierownictwo,chociażby dlatego żeby uniknąć kompromitacji.

Dodaj komentarz

* - pole wymagane